Blog > Komentarze do wpisu
Katolik czyta, czyta, czyta

Katolicy znani są jako osoby dysponujące fascynującą umiejętnością klasyfikowania nigdy wcześniej nieprzeczytanej fikcji jako fikcji lub jako prawdziwej fikcji: tak tak, nie nie, "Pulpecja" versus "List do Efezjan"; tak to w skrócie działa. Dokładniejsze zbadanie tego niezwykłego fenomenu pozostawię Nauce, sama tymczasem zajmę się drobnym, mało znaczącym zjawiskiem w świecie polskiego czytelnictwa: katolikiem, ktory, lajk, akszuali Czyta.

Patrzcie!

To tworzy obraz poczętego dziecka jako potwora – komentuje dr Christine Schintgen. - W przypadku „Zmierzchu” jest tak nawet dosłownie, bo przecież jest dziwną, nienaturalną formą życia. Zdaniem Schintgen przekaz pro life jest bardzo powierzchowny i zdominowany przez argumenty przeciw życiu.

Nie, tak naprawdę to jest katolik, który Ogląda. Inny katolik, który ogląda, pisze poniżej:

Nie wierze wlasnym oczom: jaka k...wa czystosc przedmalzenska?! Kto sie dal na to nabrac?!

Wybor dziewczyny juz w poprzednich czesciach byl jasny: chce zostac wampirem, woli byc wampirem niz czlowiekiem. Zdradza wiec swoja rase.

W młodości o mało nie zostałam forensic linguist: moje super skille, powstałe wiele lat temu wskutek przeczytania Introduction to Forensic Linguistics pozwalają mi sądzić, że młoda osoba, podpisująca się niewiele (mi) mówiącym nickiem "davenia" prawdopodobnie uczestniczyła (bądź chciała uczestniczyć) w pewnym zeszłotygodniowym marszu, ramię w ramię z nieustraszonymi rycerzami, których największym wrogiem jest bruk. Dodatkowo, zastosowanie technicznej terminologii, jak "zdradza (...) swoją rasę" sugeruje co najmniej częste stosunki towarzyskie z pewną grupą młodzieży, wyrożniającą się dyplomem z prawa, politologii lub historii, przywiązaniem do tradycyjnych wartości (Bóg, przemoc, rozpierducha) oraz charakterystyczna fryzurą - łysiną.

***

Zadanie

Czy Legolas, przyjaźniący się z Gimlim, było nie było krasnoludem, jest zdrajcą rasy czy nie? Odpowiedź uzasadnij w trzech akapitach, posługując sie wybranym fragmentem "Mein Kampf".

***

Inny katolik oddaje się refleksji nad stanem duszy; jest to prawdopodobnie Inna Czynność Seksualna, jakiej z pasją oddaje się wielu członków fundamentalistycznych sekt w ciemne zimowe dni:

Nie wiem jak chorą trzeba mieć duszę, żeby rozprawiać o morderstwie nienarodzonego w kontekście matki wampirzycy, która nosi pod sercem pół-człowieka, pół-diabła?

Nie wiem, jak chorą trzeba mieć duszę, żeby rozprawiać jak powyżej, ale czy katolik Oglądający zatrzymał się chociaż na chwilę, żeby zastanowić się, czemu z taką pasją atakuje fikcyjną ciążę nieistniejącej kobiety z mitycznym demonem?

Prawdopodobnie nie.

Bardzo nas to zasmuca.

Tymczasem, katolik przechodzi bez zastanowienia do potępienia wielokutlurowości w fantastyce:

Odkąd wyrzuciłem telewizor z domu, nie mogę oglądać filmów fantastycznych. Większość z nich, jest dla mnie tak obca kulturowo, jak gotowane małpy i kropka na czole.

Bardzo dobrze rozumiem uczucie alienacji tego katolika, ponieważ to, co on chciałby oglądać, jest dla mnie jeszcze bardziej obce kulturowo niż jakieśtam gotowanie małpy (kiedyś, kiedyś koniecznie muszę spróbować), na przykład pewnie chciałby oglądać jakichś brzydkich mężczyzn w czarnych sukienkach, którzy palą ludzi, ale nie po to, żeby ich zjeść, ale po to, żeby przekonać ich, że żydowski cieśla, który został zombie wiele setek lat temu, nadal krąży po świecie; nic tak nie przekonuje, jak zapach palącego się własnego mięsa.

Odrażające.

Ale przejdźmy wreszcie do katolika Czytającego. Oto "GrzegorzHP" (fan Harry'ego?):

Kiedyś czytałem trylogię fantasy, która promowała homoseksualizm (w tle pojawiały się biedni, dyskryminowani homoseksualiści, którzy stali się pretekstem do indoktrynacji czytelników)

Oto Grzegorz, który prawie przez chwilę pomyślał, że homoseksualiści są ludźmi! Jak wielki musiał być jego ból, jak wielkie rozterki!

Uważna czytelniczka zauważy jednak coś jeszcze ciekawszego: na czym, zdaniem katolika, polega "promocja homoseksualizmu", oto jak pisze Grzegorz:

w tle pojawiały się biedni, dyskryminowani homoseksualiści

a więc: promocja homoseksualizmu polega na pokazywaniu, jak homoseksualiści są biedni i dyskryminowani. Wiele mówi to o mentalności katolika, którego człowieczeństwo zostaje potwierdzone dopiero wtedy, kiedy ktoś go prześladuje.

Zapamiętajmy to i prześladujmy katolików częściej: pozwólmy im także poczuć się przez chwilę ludźmi!

i w której bardzo dziwne rzeczy działy się z podziałem na magię białą i czarną (można rzec, że zostało to przedstawione dokładnie odwrotnie niż jest w rzeczywistości). 

RZECZYWISTOŚCI. Hihi.

Btw, czytałam taką książkę, o magii w średniowiecznej Polsce: zupełnie nie pamiętam autora i nie chce mi się szukać jej na półce, ale pamiętam dokładnie, że jakkolwiek w średniowieczu rzadko kwestionowano istnienie magii jako takiej, to jednak kościół katolicki potępiał wszystkie jej rodzaje. Czy Grzegorz byłby rozczarowany? Być może.

To jednak nie koniec trybulacji Grzegorza:

Czytałem po kolei wszystkie części trylogii przez całą noc. Nad ranem zrobiłem sobie przerwę w czytaniu, żeby się pomodlić. To było coś niesamowitego, gdy zrobiłem znak krzyża i nagle zniknął dziwny ciężar, który od dłuższego czasu mi towarzyszył i zobaczyłem, że czytana przeze mnie książka jest potwornie płytka (a w dodatku jest propagandą).

Gdyby Grzegorz poszedł spać, zamiast czynić nad ranem znak krzyża, ten "dziwny ciężar" mógłby zniknąć znacznie wcześniej.

Co wszystkim polecam!

Dobranoc.

czwartek, 17 listopada 2011, sendai_a
Tagi: lol forevar

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/11/18 01:48:45
No ale żeby wyrzucić telewizor i potem się dziwić, że filmów nie można oglądać?
-
ztrewq
2011/11/18 09:50:32
"(kiedyś, kiedyś koniecznie muszę spróbować)" [gotowanej małpy]

OK, chwilę trwało, zanim zrozumiałem, że niekoniecznie piszesz o bushmeat i jedzeniu szympansów (czy innych małp naczelnych), i moja pierwsza reakcja była dość niesympatyczna.
-
2011/11/18 12:00:56
oh, oh, oh, wydaje mi się, że Grzegorz może pisać o trylogii Trudi Canavan, która była bestsellerem kilka lat temu. w związku z czym nieśmieszna anegdota: jadę sobie metrem, na miejscu naprzeciwko siedzi bosy Cejrowski czytający tęże książkę. przez całą drogę wpatruję się w jego twarz w nadziei, że na moich oczach przeczyta któryś fragment promujący homoseksualizm i ukazany mi będzie Grymas Obrzydzenia. niestety, nie przeczytał. koniec anegdoty.
-
2011/11/18 14:21:57
@emayef
Albo jest czytelnikiem z twarzą pokerzysty. Ja się tam chichram albo krzywię nad książkami w transporcie publicznym, ale są tacy, co nie.

@notka
Bo w rzeczywistości biała magia jest czarna, a czarna jest biała, i nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne. I wszystko jasne.
-
2011/11/21 12:41:00
Mnie najbardziej bawi fakt, że oni muszą uważać magię za konkurencję wobec swojej religii. - vide poważny kościelny urzędnik Ratzinger polemizujący z/egzorcyzmujący HP.To chyba kiepsko świadczy o sile wiary?
-
2011/11/22 11:08:55
To ja już nie wiem, lepiej jest wyskrobać półwampira (albo lepiej zatłuc razem z dziffką która się puściła z błyszczącym dupkiem) czy pozwolić mu się urodzić by chronić życie poczęte? I jak rozumiem, zatłuc dopiero po urodzeniu, gdy to nie będzie aborcja tylko walka ze ZUEM? Najlepiej razem ze wspomnianą wcześniej, ewentualnie z ojcem potwora jak trafi się okazja (np będzie spał i nie odda)
Pomóż mi ciociu Sendai, gdyż to bardzo życiowy problem i kto wie, czy nie stanę przed podobnym w jakiejś nieokreślonej przyszłości. W końcu błyszczące cudaki, demony na czubku szpilki i żydowskie zombie są częścią naszego świata...
-
ratyzbona
2011/11/24 15:02:57
Cudowny wpis. Moim zdaniem najlepszy jest katolik ostatni który spędził całą noc na czytaniu książek tylko po to by nad ranem stwierdzić że książka jest płytka. Najwyraźniej Bóg zapomniał go oświecić przy tomie pierwszym. Zadanie z Legolasem i Gimilim powinno się koniecznie znaleźć w podręcznikach!!!
-
anutek115
2011/11/24 20:04:10
... oraz że jest propagandą. Czego, Drogi Pamiętniku? Homoseksualizmu? Białej magii? Czarnej magii? Magii w ogóle? Mieszania ras? Muszę to wiedzieć! A jako nie-katoliczka nie moge liczyć na to, że gdy się przeżegnam nad ranem, odpowiedź spłynęłaby na mnie z niebios różową chmurką...
-
i-ra
2011/12/04 15:42:18
Wszystko ładnie, pieknie i przedstawione w sposób bardzo oswiecony ale niepomiernie śmieszy mnie fakt uosabiania katolików w postać jednego "Katolika Idioty i Zacofanego Przygłupa Z Ciemnogrodu." Zdaję sobie sprawę ze takie demonizowanie jest celowe, a zabieg ten jest rozmyślną demagogią z Twojej strony, ale nie widzisz ze walczysz z nimi ich wlasną, jakże pogardzaną przez Ciebie, bronią?
W każdym razie ja traktuje takie antykatolickie głosy podobne do Twoich dokladnie tak samo, jak opinie katolików o popkulturze. Jak? Pewnie domyslasz sie sama.